Friday, 21 July 2017

P0G0DA. Rzeszów /czerwiec 2017/




Znowu o pogodzie. I znowu z czasu minionego. Kilka bardzo krótkich dni
w Rzeszowie, w połowie ubiegłego miesiąca.
Dni jak się okazało, ciepłych i słonecznych, co było miłym zaskoczeniem, po
długotrwałych deszczach na Podkarpaciu.
Tym sposobem mam okazję pokazania miejsca, gdzie od kilku lat jest mój dom.
Nie są to jeszcze Bieszczady, chociaż stąd już zupełnie niedaleko.Znacznie bliżej
jest do wielu innych ciekawych przyrodniczo i urokliwych miejsc, których jest
tu całkiem sporo.
Celem jednodniowej wycieczki może stać się również Kraków, podobnie jak
Zamość, Przemyśl, Sanok, Tarnów, Nowy Sącz czy Sandomierz.

Od wschodu województwo graniczy z Ukrainą, a od południa ze Słowacją.
Patrząc z bardziej odległej perspektywy, można powiedzieć, że Rzeszów leży na trasie
Kraków-Lwów.

Jest też lotnisko (Jasionka). Niestety jak na razie nie ma połączeń z Edynburgiem.
Korzystam z połączeń lotniczych Edynburg-Kraków plus dwie godziny autobusem
do Rzeszowa.


























13 czerwca dzień świętego Antoniego. Odpust w rzeszowskim kościele Bernardynów.
I tradycyjne święcenie białych lilii. Święty Antoni jest przedstawiany z tym właśnie kwiatem.
Mam osobisty związek z Antonim. Mógłby prowadzić biuro rzeczy zagubionych, a właściwie
centrum informacji o rzeczach zagubionych. Zawsze pomaga.
Zwany pod nazwiskiem Padewski, w Padwie przebywał w dorosłym życiu.
Urodził się bowiem w mojej ukochanej Lizbonie:) Stąd sentyment podwójny.



Dni targowe są praktycznie od poniedziałku do soboty. Różne różności jak to na targu.
Ale przede wszystkim warzywa, owoce, kwiaty, rośliny ...
Jest też sporo budek z pieczywem, mięsem, ciastami itd.
Tylko dla posiadaczy większej ilości czasu.


"Powoli"... Kafejka przy ulicy Mickiewicza. Niestety, nie zaglądnęłam,
bo nie było czasu:)









                                   Lotnisko w Krakowie. Stąd już prosto do Edynburga.