Monday, 30 January 2017

PoRToBELLo. Planetary Healing Centre



O Portobello pisałam już w kontekście morza i niepowtarzalnego klimatu tego
urokliwego miasteczka.
Nie wspomniałam, o kafejkach, restauracjach, sklepikach, oraz miejscach
takich jak Planetary Healing Centre.
To tutaj właśnie, we wczorajsze, niedzielne popołudnie, działo się artystycznie
i spirytualnie. Wydarzenie łączyło w sobie dwie opowieści o podróży.
Każda w innych obszarach. Obie w żywych barwach. Pełne ekspresji,
poszukiwania, odkrywania i spełnienia.
Zarówno obrazy Agnieszki Narloch, jak i ilustrowana fotografiami opowieść
Lucie Vildnerovej, są efektem wewnętrznego impulsu. Konieczności doświadczenia,
poznania i wyrażenia.
Agnieszka wyruszyła w świat malarstwa, Lucie - w świat pojmowany geograficznie.
O ile obrazy mówią, i ich odbiór zależy od percepcji oglądającego, to dzielenie się
z przeżyciami z podróży, wymagało aktywnej  obecności podróżniczki.
Lucie oprowadzała nas swoimi ścieżkami  po Peru, Indiach, Tajlandii i Kambodży.
Towarzyszyła nam etniczna muzyka i fotografie wykonane przez Autorkę.
Za Agnieszkę mówiły Jej obrazy.
Obie Panie łączy przyjaźń i wspólne zainteresowania.

Agnieszka         https://www.youtube.com/watch?v=yHKKt6m9L_E
                          https://www.youtube.com/watch?v=auhQmXpcUHs
                       
Lucie                http://lucievildnerova.yolasite.com/gallery.php
                         https://www.facebook.com/MeditationFoundation/

















Tuesday, 24 January 2017

HADDiNGTON / HAIDINTOUN


Haddington było dla mnie pewnym zaskoczeniem. Po pierwsze nie spodziewałam się,
że znajduje się w sporej odległości od Edynburga. Mam na myśli godzinną jazdę miejskim autobusem 104. Po drugie w moim wyobrażeniu, ostatni przystanek to synonim 'końca świata', najdalszej krawędzi miasta, odludzia, zaznaczonego na mapie jedynie z kronikarskiego obowiązku. 

Minąwszy znany mi i obfotografowany Tranent, znalazłam się w typowym dla tej okolicy krajobrazie. Pola, pasące się konie i owce, a nawet bażanty. W oddali łagodne wzgórza. 
 Po drodze dwie niewielkie miejscowości : Macmerry i Gladsmuir. 





I Haddington.
Liczące obecnie około 9 tysięcy mieszkańców, w średniowieczu klasyfikowało się jako czwarte
co do wielkości miasto Szkocji.
Pod tą nazwą odnotowane już w VII wieku.
W związku z tym jest zapewne wdzięcznym tematem dla opowiadaczy historii, bowiem od postaci,
wydarzeń i reliktów przeszłości aż się tu roi. Może tego nie widać gołym okiem, ale przy oka
przymknięciu, jawi się barwna, miniona rzeczywistość.
Co do współczesności, miasto nadal żyje.
A co do znanych ludzi, związanych z, dla mnie miłe odkrycie, że osiedlił się tutaj, pochodzący
z Edynburga, zaczynający swą karierę w popularnym a latach osiemdziesiątych minionego
wieku, Marillion -  Derek William Dick, znany jako Fish.

Poniżej Haddington 'krok po kroku' :















































http://www.keepscotlandbeautiful.org/media/823497/Blooming-Haddington-Portfolio-2015.pdf